Wojsko Polskie

Wydarzenia, ludzie, opinie, komentarze.

Wojsko Polskie

Postprzez Dagome Sędzia » 23 lip 2011 08:43

Otwieram wątek, który już dawno powinien być na forum, a do którego będę systematycznie wracał, odnotowując kolejne etapy operacji rozkładania Wojska Polskiego, jaka (planowo wg mnie, bo głupota i nieudolność mają jednak swoje granice) jest przeprowadzana od 1989 r., a od czasu powołania tzw. rządu Tuska i Pawlaka oraz ministra ON w nim - Bogdana Klicha, nabrała prędkości dotąd niespotykanej.
Dzisiejszy tekst ze strony "Rzeczpospolitej":
Z armii uciekają specjaliści

W zeszłym roku padł rekord odejść żołnierzy, w tym będzie podobnie. Eksperci: – To zagrożenie dla profesjonalizacji

W 2010 r. z wojska odeszło ok. 6 tys. żołnierzy (w pierwszym półroczu ponad 3 tys.). W tym roku tendencja jest podobna.

– Od 1 stycznia do 30 czerwca tego roku liczba złożonych przez żołnierzy wypowiedzeń stosunku służbowego skutkujących zwolnieniem z zawodowej służby wojskowej wyniosła 2720 wniosków – wylicza Janusz Sejmej, rzecznik MON.

O ile jednak w 2010 r. przedstawiciele Ministerstwa Obrony bagatelizowali problem, o tyle w tym roku – jak dowiedziała się "Rzeczpospolita" – prowadzona jest szeroko zakrojona akcja, by w armii żołnierzy zatrzymać. Trudno się dziwić, bo zdaniem ekspertów, jeśli ta tendencja się utrzyma, może pojawić się kłopot, m.in. z wypełnieniem limitu liczebności wojska. Ma ono liczyć 100 tys. żołnierzy zawodowych (według oficjalnych danych w styczniu było ich 99 tys.) i 20 tys. osób służących w Narodowych Siłach Rezerwowych.

Tymczasem, jak opowiadają dowódcy, zdarza się, że etaty, które opuszczają doświadczeni żołnierze, przechodzą do NSR.

– To załamanie procesu profesjonalizacji armii i nic innego, jak tworzenie sił złożonych z mięsa armatniego – uważa gen. Waldemar Skrzypczak, były dowódca Wojsk Lądowych.

Rozmówcy "Rz" w odejściach z armii widzą też inne zagrożenia. – Problem jest nawet nie z tym, że będą wakaty. Ale zabraknie żołnierzy, którzy w razie zagrożenia będą walczyć. Będziemy mieć armię generałów, bo tych nigdy nie zabraknie, i żółtodziobów – uważa Janusz Walczak, ekspert wojskowy.

Tę opinię podzielają doświadczeni dowódcy. – Nawet jeśli limit nie będzie zagrożony, to i tak problem zostanie. Do wojska trafi zupełnie nieprzygotowana młodzież, a odejdą ludzie kompetentni, wykształceni – podkreśla oficer liniowy. – Gdyby odejścia były systematyczne, a nie skokowe tak jak teraz, to oficerowie i podoficerowie mogliby szkolić nowo przyjętych. Ale jeśli wszyscy odejdą, to system szkolenia się załamie.

– Od kilku lat systematycznie likwiduje się etaty dla doświadczonych podoficerów. A jak można wyszkolić np. operatora przeciwlotniczego zestawu rakietowego OSA w ciągu jednego, dwóch lat? To niemożliwe. To lata ćwiczeń i szkoleń – wtóruje mu gen. Skrzypczak. – Przecież dla odtworzenia tego, co teraz tak skutecznie się niszczy, potrzeba ośmiu, dziesięciu lat. Oraz przebudowy od nowa całego systemu szkolnictwa wojskowego. Pozyskania instruktorów specjalistów.

Wygląda na to, że ten problem dostrzegło też w końcu Ministerstwo Obrony. W maju i czerwcu na stronach internetowych resortu, Sztabu Generalnego i rodzajów sił zbrojnych zamieszczono komunikaty, które miały uspokoić żołnierzy, że m.in. w związku ze zmianami w systemie emerytur służb mundurowych ich sytuacja finansowa się nie pogorszy.

Ministerstwo przekonywało: "nie planuje się i nie przygotowuje żadnych zmian dotychczasowych zasad naliczania wysokości należności przysługujących żołnierzom w związku z zakończeniem służby wojskowej oraz odpraw mieszkaniowych".

E-maile o podobnej treści trafiły również do skrzynek internetowych wszystkich wojskowych.

– Komunikaty te były rozprowadzane zarówno siecią cywilną, jak i internetową siecią wojskową indywidualnie do każdego z jej użytkowników – przyznaje Sejmej.

Jak wynika z informacji "Rz", do listów dodano gotowe wnioski o wycofanie przez żołnierza decyzji o odejściu. Częściowo działania te przyniosły efekt. Ponad 200 żołnierzy zawodowych wycofało złożone już wypowiedzenia. – Wszystko wskazuje na to, że ta grupa może się powiększyć – mówi Sejmej.

Czy to jednak wystarczy, by doświadczona kadra nie opuszczała masowo szeregów armii? – By odwrócić tę tendencję, trzeba ogromnej pracy. Dziś nie sądzę, by udało się to naprawić – uważa Stanisław Wziątek, przewodniczący Sejmowej Komisji Obrony Narodowej.

http://www.rp.pl/artykul/2,691783-Z-arm ... isci-.html
Dagome Sędzia
 
Posty: 2819
Dołączył(a): 10 sty 2010 19:40

Re: Wojsko Polskie - JEST NADZIEJA

Postprzez EugeniuszSendecki » 23 lip 2011 08:53

Dla mnie specjalistą d.s. wojskowych jest General Grudniewski. Dopóki mamy mądrych polskich oficerów - odbudowa Wojska Polskiego jest możliwa. I od tego powinniśmy zaczynać - wskazywać na konkretnych ekspertów. Imiennie. Pokaż mi swojego eksperta - a powiem ci kim jesteś.
EugeniuszSendecki
 
Posty: 3400
Dołączył(a): 19 wrz 2006 21:23
Lokalizacja: Warszawa, Lublin, Tomaszów Lub. Tyszowce

Re: Wojsko Polskie - JEST NADZIEJA

Postprzez jarmarek » 23 lip 2011 08:56

EugeniuszSendecki napisał(a): Pokaż mi swojego eksperta - a powiem ci kim jesteś.
Operetką za trzy grosze.
jarmarek
 
Posty: 5570
Dołączył(a): 30 gru 2009 11:50
Lokalizacja: Pyrlandia1952

Re: Wojsko Polskie

Postprzez EugeniuszSendecki » 23 lip 2011 09:12

Panie Jarmarek? A Pan? Kto dla Pana jest ekspertem w dziedzinie wojskowości? Krzysztof Opara? Romuald Szeremietiew? JKM? Generał Wilecki? Ja owszem - szanuję tych ludzi jako polityków, ale dla mnie najlepszym ekspertem wojskowości jest właśnie Jan Grudniewski.
EugeniuszSendecki
 
Posty: 3400
Dołączył(a): 19 wrz 2006 21:23
Lokalizacja: Warszawa, Lublin, Tomaszów Lub. Tyszowce

Re: Wojsko Polskie

Postprzez PawełZet » 23 lip 2011 21:21

likwidacja wojska jest korzystna,niezwykle korzystna
przede wszystkim z psychologicznego punktu widzenia
wojsko i jego struktura silnie degenerują psychikę -zatem likwidacja tego mundurowego cyrku spowoduje,że część społeczeństwa polskiego (nie nazwę tego narodem a tym bardziej ludem) będzie miała mniej zdegenerowaną psychikę -a to będzie bardzo korzystne zarówno dla samych zainteresowanych jak i postronnych

wojsko niczego już nie pilnuje bo już nie ma czego pilnować,poza tym w razie czego "przypilnuje" nas inne wojsko (co i tak się nie stanie bo nie ma już ludu a jedynie jego zdechła imitacja -wyobraźmy sobie bunt zdechlaków) -no a hipotetycznie chyba lepiej żeby "przypilnowało" nas obce "profesjonalne" wojsko niż wojsko polskie wystrugane z naszych sąsiadów,ojców,synów i innych sukinsynów

co to jest wojsko dziś?
-no jest to cyrk i nic więcej
gdy jest klijent zawsze znajdzie się towar
tak samo w przypadku tego wojska
są pieniądze na wojsko wyskrobane z podatników (bierne zdechlaki) to i znajdują się chętni aby się po te pieniądze nastawić z szeroko rozwartym ryjem
a,że nie ma już czego pilnować to i natrudzić się jakimś tam schylaniem się po ten szmal nie muszą,wystarczy,że odstoją swoje,w szaleństwie tych poczynań ratując się wykreślaniem kolejnych krzyżyków w kalendarzu
PawełZet
 
Posty: 1054
Dołączył(a): 18 lip 2010 01:33
Lokalizacja: Warmia

Re: Wojsko Polskie

Postprzez jarmarek » 23 lip 2011 22:52

PawełZet napisał(a):psychologicznego punktu widzenia
wojsko i jego struktura silnie degenerują psychikę -zatem likwidacja tego mundurowego cyrku spowoduje,że część społeczeństwa polskiego (nie nazwę tego narodem a tym bardziej ludem) będzie miała mniej zdegenerowaną psychikę
ZAWINIONA BEZBRONNOŚĆ

Kiedy przyjdą podpalić Twój dom. Będziesz dzwonił do murzyna z Bostona by cię bronił.

Z psychologicznego punktu widzenia już się poddałeś, wzorcowy niewolniku.
jarmarek
 
Posty: 5570
Dołączył(a): 30 gru 2009 11:50
Lokalizacja: Pyrlandia1952

Re: Wojsko Polskie

Postprzez eljot » 24 lip 2011 03:29

Podobno pod względem ilości generałów WP prawie dorównuje Armii Chińskiej . Mamy w Polsce 111 generałów a Chińczycy mają tylko 80 więcej. I to jest jedyne choć wątpliwe porównanie do najludniejszej armii świata - ponad 2 miliony żołnierzy, Polska poniżej 100 tysięcy. http://urbas.nowyekran.pl/post/21595,ar ... -chinskiej.
Tych 111 to generałowie służby czynnej ale są jeszcze rezerwiści i pan Grudniewski oraz gen. Bołdyn Jerzego Putramenta.
eljot
 
Posty: 4168
Dołączył(a): 24 lip 2008 11:12

Re: Wojsko Polskie

Postprzez Dagome Sędzia » 24 lip 2011 11:27

@PawełZet
Jak to było?
"Kraj, który nie chce karmić swojej armii, będzie karmić cudzą".
Dagome Sędzia
 
Posty: 2819
Dołączył(a): 10 sty 2010 19:40

Re: Wojsko Polskie

Postprzez KST » 24 lip 2011 16:40

Historia Polski to w dużej mierze również historia polskiej wojskowości. Można powiedzieć, że bez Wojska Polskiego nie byłoby Polski jako niepodległego państwa.
Ta historia została zakończona wraz z upadkiem Kampanii Wrześniowej, której następstwem był Katyń oraz Powstanie Warszawskie.
Pod Lenino wałczyło wprawdzie wojsko złożone z żołnierzy narodowości polskiej ale pod dowództwem oficerów wrogiej Polsce i Polakom armii.
Po 'wyzwoleniu" ziem polskich spod okupacji hitlerowskiej wojsko to zostało użyte do likwidacji resztek patriotów z AK i zastąpieniu Wojska Polskiego oddziałami wojskowymi podległymi "bratniej Armii Czerwonej".
Wraz z nastaniem "demokracji socjalistycznej" nastąpiło zaprowadzanie "moralności socjalistycznej" również w tzw. "wojsku polskim" polegające na zastąpieniu dotychczasowego "Bóg - Honor - Ojczyzna" jego zupełnym przeciwieństwem "Ateizm - Skurwysyństwo - Bolszewizm".
Inaczej mówiąc moralność została zastąpiona demoralizacją, a służba Narodowi zastąpiona działaniem przeciwko Narodowi.
Najdobitniej świadczy o tym tzw "szlak bojowy" LWP wyglądający w skrócie tak:
1956 Poznań
1968 Czechosłowacja
1970 Wybrzeże
1976 Radom
1980 Stan Wojenny przeciwko własnemu Narodowi
Kolejne roczniki pod przymusem wcielanych mężczyzn szkolonych było byle jak tylko i wyłącznie pod kątem zastosowania jako "mięso armatnie" w planowanej inwazji na Zachodnią Europę. Dlatego jedynymi umiejętnościami żołnierzy szeregowych miało być obsługiwanie karabinka AK-47, tudzież rzucenie granatem ręcznym oraz tupanie w rytm wojskowych szlagierów.
Dowódcy niższego szczebla byli uczeni utrzymania w ryzach tej "paramilitarnej bandy", od oficerów wyższych rangą wymagano dopilnowania "właściwej postawy ideowo-moralnej" a od generalicji ślepego posłuszeństwa dowódcom sojuszniczej armii i "wiodącej siły przewodniej narodu" czyli PZPR.
W ten sposób stworzono parodię "wojska polskiego", którego naczelnym hasłem było właśnie:
"Ateizm - Skurwysyństwo - Bolszewizm"
Od 1990 roku nastąpiła "zmiana sojuszu" ale żadna dekomunizacja "wojska polskiego" nie nastąpiła, poza wprowadzeniem kapelanów w ilości coraz bardziej nieproporcjonalnej do coraz bardziej mniej liczebnego stanu osobowego.
Likwidacja obowiązku służby wojskowej mężczyzn została przyjęta przez zainteresowanych jak najbardziej pozytywnie, gdyż poza zmianą dekoracji całe wnętrze , struktura, kadra i "moralność" pozostały takie jakie były dotąd.
Skądinąd słuszna likwidacja przymusowego poboru nie została jednak zniwelowana wprowadzeniem prawdziwie ochotniczej służby wojskowej oraz kontynuowaniem w nowej formie szkolenia wojskowego młodzieży męskiej oraz utrzymania i rozwoju Obrony Cywilnej Kraju w zakresie zarówno zagrożeń militarnych, katastrof naturalnych czy cywilizacyjnych jak i terrorystycznych.
Efekty ponad 20-letnich zmian w "polskiej armii" są zatem następujące:
- ponad 150 tysięczna armia uprzywilejowanych emerytów wojskowych dawnego LWP pobierająca sowite emerytura za "szlak bojowy" jak wyżej wymieniono;
- zredukowanie ilości żołnierzy zawodowych do liczebności stadionu piłkarskiego oraz stanu sprzętu bojowego pozwalającego zapełnić przyległy parking;
- doprowadzenie polskiego lotnictwa do stanu jak w Smoleńsku;
- zatrudnienie na stanowisku Ministra Obrony Narodowej lekarza psychiatrii (chyba w celu leczenia skrzywionej psychiki żołnierskiej);
- stopniowa likwidacja umiejętności obronnych (strzeleckich) wśród społeczeństwa - kolejne roczniki przeszkolonych w LWP "strzelców AK-47" odchodzi a ich brak nie zastąpi umiejetność posługiwania sie wiatrówką czy pistoletem gazowym;
- dekownictwo kadry zawodowej w stopniu chyba nawet większym niż za komuny;
- uwikłanie Wojska Polskiego w działania okupacyjne w wojnach sprzecznych z polskim interesem narodowym;
- doprowadzenie do możliwości WYMORDOWANIA całego dowództwa naczelnego armii na terenie obcego mocarstwa !

Każdy, kto ma jeszcze jakikolwiek kontakt z armią i kadrą zawodową w Polsce AD2011 doskonale wie, że stan tej armii jest równie "doskonały" jak i całego państwa.
W tej sytuacji stajemy się właściwie państwem bezbronnym, niezdolnym do wystawienia jakiejkolwiek armii na wypadek wojny, niezdolnym do podjęcia walki w formie obrony cywilnej - za to świetnie wyposażonym w urzędasów wojskowych, których "umiejętności" najlepiej uosabia prokuratura wojskowa "badająca" wiadomo jaka katastrofę lotniczą.
Na doświadczonych na polach bitew w Iraku czy Afganistanie NAJEMNIKÓW nie mamy specjalnie co liczyć w razie potrzeby - większość natychmiast "da dyla do cywila" a ty babciu moherowa i dziadku weźta różaniec do ręki i módlta się do Matki Boskiej Częstochowskiej wraz z kapelanami wojskowymi (o ile w godzinie prawdy nie zrzucą swych wojskowych koloratek).
Tak oto wygląda "Wojsko Polskie" AD 2011
KST
 
Posty: 1678
Dołączył(a): 17 lut 2007 15:21
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Wojsko Polskie

Postprzez PawełZet » 24 lip 2011 20:11

Dagome Sędzia napisał(a):@PawełZet
Jak to było?
"Kraj, który nie chce karmić swojej armii, będzie karmić cudzą".

przecież piszesz w co drugim poście,że tego "kraju" już nie ma
a skoro tak to po co ta armia?
jest armia,która nie ma czego bronić,nie ma czego pilnować -no to chyba logiczne,że skoro nie ma czego pilnować to nie można tej czynności fizycznie wykonać -nieprawdaż

ta armia,która jest -istnieje ciągle z kilku powodów
przede wszystkim dlatego,że całkowita jej likwidacja nie przysporzyłaby władzom popularności -to jest główny powód dla którego podatnicy i lichwiarze wciąż utrzymują ten mundurowy cyrk

utrzymywanie tych zdegenerowanych psychicznie darmozjadów jest skrajnie niekorzystne dla podatników (bierne zdechlaki)
taki żołnierz zamiast poddawać swą psychikę skrajnie szkodliwym eksperymentom jakimi są wojsko i jego struktury (w efekcie czego całkowicie sie marnotrawi),mógłby na przykład być mechanikiem w warsztacie,sadzić ziemniaki czy zalecać aspirynę i tym samym marnotrawić się mniej lub wcale

trzeba zrozumieć,że to społeczeństwo polskojęzyczne (nie nazwę tego narodem a tym bardziej ludem) zostało poddane i oddane do dyspozycji a szanse na wolność polityczną zostały utracone -zrzeknięto się tych szans.Od 89' roku kolejne "ekipy rządzące" na kolanach wyruszały w delegacje do Berlinów,Londynów,Waszyngtonów itd. błagając o objęcie ich kuratelą wraz z czterdziestomilionowym inwentarzem.
No i w końcu się dobłagali -ta psia słowiańska mentalność -wreszcie mają nowego pana.
Zatem żadnych ataków i obron nie będzie -bo nie ma już ludu,jedynego,który może okazać swego ducha.Mogą być jedynie jakieś "operacje pokojowe" mające na celu pacyfikację resztek po ludzie prawdziwym -prawdziwym czyli niosącym krew -na a chyba nie chciałbyś aby znowu pacyfikowali cię sąsiedzi,ojcowie i synowie (tym razem w błękitnych hełmach)

nie chcecie spojrzeć prawdzie w oczy -nie możecie otrząsnąć się z bezsensownych wręcz już dziś idiotycznych przyzwyczajeń ( do których należy zaliczyć to komiczne ale i tragiczne z psychologicznego punktu widzenia -wojsko)
PawełZet
 
Posty: 1054
Dołączył(a): 18 lip 2010 01:33
Lokalizacja: Warmia

Re: Wojsko Polskie

Postprzez jarmarek » 24 lip 2011 20:42

przecież piszesz w co drugim poście,że tego "kraju" już nie ma
a skoro tak to po co ta armia?
Żebyś karmił swoich a nie feltfebli.

Pacanie.
PawełZet napisał(a):przede wszystkim dlatego,że całkowita jej likwidacja nie przysporzyłaby władzom popularności -to jest główny powód dla którego podatnicy i lichwiarze wciąż utrzymują ten mundurowy cyrk
Władzy potrzebna tajna policja i Straż Miejska, Finansowa zbierające siano do kasy.
Dlatego armia jest dla nich ciężarem finansowym.
Wojskiem najemnym.

Wybuchnie konflikt. Obcy generałowie zrobią z Ciebie "kabana" i poślą na front.
Cieniasie.

Nawet nie rozróżniasz podatników od lichwiarzy. Lichwiarz zarabia na kredytach zaciągniętych przez państwo.
jarmarek
 
Posty: 5570
Dołączył(a): 30 gru 2009 11:50
Lokalizacja: Pyrlandia1952

Re: Wojsko Polskie

Postprzez PawełZet » 24 lip 2011 21:10

jarmarek napisał(a):Wybuchnie konflikt.

widać namiętnie wsłuchiwałeś się w przemówienia pana profesora od przysposobienia obronnego

nie będzie żadnych konfliktów bo bydło,które jest pozostałością po ludzie nie jest w stanie się konfliktować -jedyne co może bydło to ryczeć jak za mocno przkopią mu w dupę

ty też swoją działalnością oświatową przyczyniłeś się do śmierci ludu,ty też pomagałeś w rugowaniu jego ducha i w tresowaniu do mentalności bydła
PawełZet
 
Posty: 1054
Dołączył(a): 18 lip 2010 01:33
Lokalizacja: Warmia

Re: Wojsko Polskie

Postprzez jarmarek » 24 lip 2011 21:37

PawełZet napisał(a):nie będzie żadnych konfliktów bo bydło, które jest pozostałością po ludzie nie jest w stanie się konfliktować - jedyne co może bydło to ryczeć jak za mocno przkopią mu w dupę

ty też swoją działalnością oświatową przyczyniłeś się do śmierci ludu,ty też pomagałeś w rugowaniu jego ducha i w tresowaniu do mentalności bydła
No to rycz mały! rycz :)

Mieszkasz blisko Enklawy Królewieckiej ...
Teraz pozwalają ci pajacować. Przyjdzie rozkaz to będziesz wojował.
Obcy potraktują Cię jak "kabana".

Do śmierci ludu przyczyniła się automatyka, informatyka. A pośrednio wojna w Zatoce Perskiej i Afganistan.
To takie zgniłki jak Ty przyczyniają się do śmierci ducha.
No to śmierć sobie. Będzieta mieli co chcieliśta.
jarmarek
 
Posty: 5570
Dołączył(a): 30 gru 2009 11:50
Lokalizacja: Pyrlandia1952

Re: Wojsko Polskie

Postprzez PawełZet » 24 lip 2011 22:00

jarmarek napisał(a):]No to rycz mały! rycz :)[/b]

Mieszkasz blisko Enklawy Królewieckiej ...
Teraz pozwalają ci pajacować. Przyjdzie rozkaz to będziesz wojował.
Obcy potraktują Cię jak "kabana".

Do śmierci ludu przyczyniła się automatyka, informatyka. A pośrednio wojna w Zatoce Perskiej i Afganistan.
To takie zgniłki jak Ty przyczyniają się do śmierci ducha.
No to śmierć sobie. Będzieta mieli co chcieliśta.

-obcy zawsze mieli nas za kabany -nasza psia słowiańska mentalność ( w ostatnich dwudziestu latach w pozycji błagalno-klęczkowej) wręcz zmuszała ich do takiego nas traktowania

-śmierć ludu to skutek metodycznej obróbki ludu,w której działalność oświatowa (panie profesorze jarmarek) jest na zacnej być może nawet liderującej pozycji

-ja nie uśmiercam ducha -ja tęsknię po nim,dziś,chyba najbardziej ze wszystkich

-śmierć sobie -to tak -zgadzam się -kolejnym etapem ludowego cyklu jest jego śmierć (NIGDY nie konflikt -na to jest już za późno) -potwierdzeniem tego jest choćby to,że nawet już pozwalają nam popajacować,tak są pewni swego,tak są pewni,że dokończą swą robotę nad ludem
PawełZet
 
Posty: 1054
Dołączył(a): 18 lip 2010 01:33
Lokalizacja: Warmia

Re: Wojsko Polskie

Postprzez Dagome Sędzia » 26 lip 2011 23:59

@KST
Zgadzam się z większością tego, co Pan napisał, czyli z tym, że żołnierz polski został przez okres powojenny zdemoralizowany i w dużym stopniu zdechrystianizowany. Jednak uważam, że można to odwrócić. O ile do wiary w Boga nikogo nie da się nikogo zmusić wbrew jego woli, to w patriotyzmie, nacjonalizmie i dobrym mordobiciu można człowieka wyszkolić. Zwłaszcza, jeśli mamy do czynienia z zawodowym żołnierzem, który dobrowolnie idzie do wojska, mając na uwadze, że jego zawód będzie polegał m. in. na przyswajaniu sobie tresury i wykonywaniu rozkazów. Co do dowództwa: starych odesłać na emeryturę, a na ich miejsce powstawiać młodszych, dobranych pod odpowiednim kątem.

Do tego wszystkiego całkowita legalizacja broni palnej, bez jakichkolwiek zezwoleń i rejestracji tak, żeby w Polsce, wśród narodu, było więcej broni palnej, niż telefonów komórkowych. Moje hasło to: Kałach w każdej szafie!
Zdanie z "Roty", brzmiące: "Twierdzą nam będzie każdy próg" - ma się stać faktem.
Jak to odstraszająco działa, wystarczy spojrzeć na dzisiejszą Libię, gdzie Kadafi dał każdemu mężczyźnie, zdolnemu do noszenia broni, kałacha i to pięknie zadziałało na wyobraźnię najeźdźców, którzy na inwazję lądową się nie zdecydowali.


KST napisał(a): - zatrudnienie na stanowisku Ministra Obrony Narodowej lekarza psychiatrii (chyba w celu leczenia skrzywionej psychiki żołnierskiej);
Myślę, że minister Klich to po prostu niemiecki agent, realizujący plan Genschera. Przypominam, że Klich praktycznie całe życie je chleb z niemieckiego pieca.

PawełZet napisał(a):
Dagome Sędzia napisał(a):@PawełZet
Jak to było?
"Kraj, który nie chce karmić swojej armii, będzie karmić cudzą".

przecież piszesz w co drugim poście,że tego "kraju" już nie ma
a skoro tak to po co ta armia?
jest armia,która nie ma czego bronić,nie ma czego pilnować -no to chyba logiczne,że skoro nie ma czego pilnować to nie można tej czynności fizycznie wykonać -nieprawdaż

Piszę, że nie ma państwa polskiego, ale kraj jak najbardziej jest. I to (co w dzisiejszych czasach na tzw. Zachodzie jest luksusem) zasiedlony przez narodowo i religijnie homogeniczną ludność. Armia jest potrzebna po to, by się wybronić, gdy będzie się rozpadał eurokołchoz. A że będzie się rozpadał, to rzecz pewna, bo każde komunistyczne państwo musi się rozpaść, ponieważ jest niezgodne z naturą. Niestety, bardzo prawdopodobnym jest, że UE będzie się rozpadać tak samo, jak Jugosławia i ja wolę, żeby Wojsko Polskie wtedy istniało. Co jest do wybronienia? Integralność terytorialna (przed Niemcami, które mają roszczenia terytorialne względem Polski zapisane w konstytucji i przesłanki nawet już są).

PawełZet napisał(a):trzeba zrozumieć,że to społeczeństwo polskojęzyczne (nie nazwę tego narodem a tym bardziej ludem) zostało poddane i oddane do dyspozycji a szanse na wolność polityczną zostały utracone -zrzeknięto się tych szans.
To, że jedno pokolenie naszego narodu się zrzekło, nie znaczy, że któreś z przyszłych znów nie zapragnie mieć własnego, suwerennego państwa i wolności. Już to w historii przerabialiśmy.
Po drugie jest bzdurą, że naród polski nie istnieje. Umiera katolicyzm (i oby to się zatrzymało), ale polski etnos jest nadal silny. Wiem co mówię, bo rozmawiam z ludźmi. Zresztą to widać w internecie i na stadionach (dlatego ONI tak tępią subkulturę kibicowską i wolne słowo w sieci). Najwyżej wybuchnie ateistyczny nacjonalizm.

PawełZet napisał(a):Od 89' roku kolejne "ekipy rządzące" na kolanach wyruszały w delegacje do Berlinów,Londynów,Waszyngtonów itd. błagając o objęcie ich kuratelą wraz z czterdziestomilionowym inwentarzem.
No i w końcu się dobłagali -ta psia słowiańska mentalność -wreszcie mają nowego pana.
To nie jest kwestia słowiańskiej mentalności (cały tzw. Zachód to przeżywa i to w stopniu bardziej drastycznym, niż Polska - cały czas najbardziej tradycjonalistyczny kraj tzw. Zachodu). Daliśmy się podbić diasporze żydowskiej, a nasz dzisiejszy los jest konsekwencją tego, że dobrodusznie dopuszczono staliniątka do opozycji antykomunistycznej (o czym było już tu oraz tu i niżej), co zaowocowało tym.
Dagome Sędzia
 
Posty: 2819
Dołączył(a): 10 sty 2010 19:40

Re: Wojsko Polskie

Postprzez PawełZet » 27 lip 2011 08:01

Dagome Sędzia napisał(a):Piszę, że nie ma państwa polskiego, ale kraj jak najbardziej jest. I to (co w dzisiejszych czasach na tzw. Zachodzie jest luksusem) zasiedlony przez narodowo i religijnie homogeniczną ludność. Armia jest potrzebna po to, by się wybronić, gdy będzie się rozpadał eurokołchoz. A że będzie się rozpadał, to rzecz pewna, bo każde komunistyczne państwo musi się rozpaść, ponieważ jest niezgodne z naturą. Niestety, bardzo prawdopodobnym jest, że UE będzie się rozpadać tak samo, jak Jugosławia i ja wolę, żeby Wojsko Polskie wtedy istniało. Co jest do wybronienia? Integralność terytorialna (przed Niemcami, które mają roszczenia terytorialne względem Polski zapisane w konstytucji i przesłanki nawet już są).
-nie tylko państwo komunistyczne jest niezgodne z naturą -każde państwo jest niezgodne z naturą,wystarczy zerknąć na mapę fizyczną aby się o tym przekonać.
-Twoje wyobrażenia o wojsku mijają się z prawdą o tymże wojsku (prawdopodobnie dlatego,że nie miałeś okazji poznać wojska własnymi plecyma -i dobrze się stało)
Instytucja wojska jest tak niezgodna z naturą,że jest dla niej (natury) nie do przyjęcia,nie do przyswojenia -uporczywe i metodyczne jej (tej instytucji) wpajanie,kreuje nowy "rodzaj natury"(hehe),mam na myśli oczywiście deformację psychiczną -tych których psychika regularnie pozostaje poddana wpływowi samemu choćby funkcjonowania tej struktury-instytucji.
W efekcie czego mamy zjawisko tak zwanego "trepa" -tak oni -wojskowi,określają samych siebie.
Wiedzą,że coś z nimi jest nie tak (to po kontaktach ze światem zewnętrznym zwanym przez nich "cywilnym",kontaktach z rodzinami -cierpiącymi a tym samym obarczonymi często również itp.) ale nie potrafią tego określić,tej uwierającej różnicy (wiedzą,że dzwoni ale nie wiedzą w którym to kościele) więc dla własnych potrzeb nazwali tę swoją "oryginalność-odmienność" -"trepem"
Mówię o tym dlatego,żeby jasno określić,że żadnego "wybraniania" po wieszczonym przez Ciebie upadku eurokołchozu nie będzie (pomijając już taki detal,że nawet gdyby doszło do tej eurokołchoźnej tragedii,to wojsko w tym i to polskojęzyczne,zostałoby użyte w przeciwdziałaniu tej tragedii) -nie będzie właśnie z tej przyczyny,że wojskiem są zdegenerowane psychicznie osobniki nazywające swą deformację -"trepostwem"
a to się oznacza,że te trepy nie będą nikogo "wybraniać' tak jak Ty byś tego chciał -tylko będą biernie czekać na nowego zwierzchnika a następnie będą reagować adekwatnie do jego rozkazów -ponieważ do tego i tylko do tego zdolny jest zdegenerowany psychicznie osobnik zwany "trepem"


Dagome Sędzia napisał(a):
To, że jedno pokolenie naszego narodu się zrzekło, nie znaczy, że któreś z przyszłych znów nie zapragnie mieć własnego, suwerennego państwa i wolności. Już to w historii przerabialiśmy.
Po drugie jest bzdurą, że naród polski nie istnieje. Umiera katolicyzm (i oby to się zatrzymało), ale polski etnos jest nadal silny. Wiem co mówię, bo rozmawiam z ludźmi. Zresztą to widać w internecie i na stadionach (dlatego ONI tak tępią subkulturę kibicowską i wolne słowo w sieci). Najwyżej wybuchnie ateistyczny nacjonalizm.

Powinieneś (może) zacząć rozmawiać z "różnymi" ludźmi a nie tylko z tymi,z którymi chcesz rozmawiać

Dagome Sędzia napisał(a):
To nie jest kwestia słowiańskiej mentalności (cały tzw. Zachód to przeżywa i to w stopniu bardziej drastycznym, niż Polska - cały czas najbardziej tradycjonalistyczny kraj tzw. Zachodu). Daliśmy się podbić diasporze żydowskiej, a nasz dzisiejszy los jest konsekwencją tego, że dobrodusznie dopuszczono staliniątka do opozycji antykomunistycznej (o czym było już tu oraz tu i niżej), co zaowocowało tym.

entuzjastyczna akceptacja przez to społeczeństwo (nie nazwę tego narodem a tym bardziej ludem) tego co z nim robiono,zrobiono i robi się nadal jest jednym z wielu dowodów na psią jego mentalność (już samo sprowadzenie do postaci społeczeństwa dowodzi istnienia tej charakterystycznej mentalności -i faktycznie skoro społeczeństwo to psia mentalność - i rzeczywiście jest tak bez wyjątku -zatem słusznie odnalazłeś miejsce "zachodu" w zbiorze tej mentalności)
-politycznie daliśmy się podbić jak mówisz,tak a nie inaczej
ale przecież na tym nie koniec,obserwuj zdarzenia na poziomie indywidualnym a zauważysz,że zawsze jesteśmy nadgorliwymi ochotnikami aby dać się podbić -rozejrzyj się wokoło
my Słowianie jesteśmy mistrzami efektywności w odnajdywaniu,w wypatrywaniu najprzedziwniejszych nisz,w których ktoś mógłby mieć ochotę nas poużywać,powycierać nami.
nie dziwi mnie ten podbój o którym piszesz -jeśli nie byłoby tego,to znalazłby się inny -jak zawsze

Świat mógłby Słowianom leżeć u stóp -i w tym kontekście muszę się zastanowić -czy ta nasza psia mentalność to wada czy może jednak zaleta...
PawełZet
 
Posty: 1054
Dołączył(a): 18 lip 2010 01:33
Lokalizacja: Warmia

Re: Wojsko Polskie

Postprzez Marian Jan K. » 27 lip 2011 15:56

PawełZet napisał(a):Świat mógłby Słowianom leżeć u stóp -i w tym kontekście muszę się zastanowić -czy ta nasza psia mentalność to wada czy może jednak zaleta...


"PawełZet", gdym miał twoją świadomość i pewność statusu istoty człekokształtnej, to miałbym tylko dwie możliwości: pierwsza, to samobójstwo, druga to przystać do narodu nadludzi, rasy panów.
Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, jakim jesteś żałosnym osobnikiem, masochistą i tchórzem? bo, w tej sytuacji już dawno i natychmiast powinieneś był wybrać jedną z dwojga w/w. możliwości.

Wybacz, ale tak to widzę. Z ogromnym obrzydzeniem odmalowałeś "polactwo" i cierpisz niewysłowione katusze, ale nawet jeżeli masz rację większą, czy mniejszą, to "Ono", albo nie ma tej świadomości, lub akceptuje wasalny stan narodu i państwa.

PS. Zwątpiłem w śmiałą tezę, więc kliknąłem w wyszukiwarce "wasalny stan" i proszę co wyskoczyło: UMOWA GAZOWA – SYMBOLIKA WASALI.
A, to tylko kropla w morzu.
Marian Jan K.
 
Posty: 4228
Dołączył(a): 04 paź 2006 23:33

Re: Wojsko Polskie

Postprzez Gardien » 27 lip 2011 16:47

Marian Jan K. napisał(a):
PawełZet napisał(a):Świat mógłby Słowianom leżeć u stóp -i w tym kontekście muszę się zastanowić -czy ta nasza psia mentalność to wada czy może jednak zaleta...
(...) Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, jakim jesteś żałosnym osobnikiem, masochistą i tchórzem?

Ja, Panie Marianie, PawłaZeta nie czytam, a jeśli mi jakieś zdanie wpadnie w oko - przyjmuję je jako jeszcze jeden element czysto folkorystyczny.

PawełZet ma niewątpliwe kłopoty z sobą samym i uwalnia na forum swoje emocje, jak pies na wielkiej ścianie, częściowo pokrytej graffiti.

(Jeśli PawełZet poczuje się urażony moją opinią, niech przedstawi swoją północ i swój statek.)

;))
Gardien
 
Posty: 2824
Dołączył(a): 07 paź 2008 13:55

Re: Wojsko Polskie

Postprzez KAJ » 27 lip 2011 21:46

Panowie; PawełZet kpi.
Nic dotąd nie napisał poważnie.

Tezy, które się wam podobają doprowadza do absurdu i czeka reakcji.
Ja kupiłem to kilka razy.

A o armii nie ma zielonego pojęcia.
KAJ
 
Posty: 992
Dołączył(a): 03 cze 2011 11:19

Re: Wojsko Polskie

Postprzez podporucznik » 27 lip 2011 22:46

Nie jest tak zle, prosze panstwa. Armia padla wprawdzie, ale wszyscy juz wiedza, ze lezy. Nikt sie od niej juz niczego nie spodziewa, i to jest nasza sila. A moze i strategia. Uratowac moze nas tylko partyzantka oraz cicha wojna podjazdowa i wszyscy zaczeli sobie z tego faktu zdawac sprawe.. Mamy konsens, a o to nie jest tak latwo z wami, cywilami. Wyciagnijcie wiec stare zeszyty z Przysposobienia Obronnego i powtorzcie sobie material, przyda sie, gdy Niemiec nadejdzie.

A "trepow" juz nie ma. Funkcjonowali jeszcze w nomenklaturze koszarowej jeszcze z 10 lat temu, ale odeszli do lamusa historii. Tak samo jak "koty" oraz "fala". Jestesmy teraz profesjonalistami. Ja na ten przyklad potrafilbym znalezc ze czterdziesci sposobow, by zabic cicho i bezglosnie PewlaZ lub, na ten przyklad, wystrzelac przez noktowizor caly sejm. Bylbym sprawniejszy, niz ten Brevik. Do tego trzeba zdrowej psychiki oraz pewnej, celnej reki. Psychole sie do tego nie nadaja.
podporucznik
 
Posty: 135
Dołączył(a): 16 sie 2010 22:33

Następna strona

Powrót do Polityka, polemiki, prasówka...

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 1 gość

cron