Wyszło szydło z worka.

Wydarzenia, ludzie, opinie, komentarze.

Re: Wyszło szydło z worka.

Postprzez Marian Jan K. » 28 wrz 2013 00:10

Tamże: http://www.rodaknet.com/rp_art_3928_lustracja_bolek.htm
antysalon
Byłbym gotów przyjąć nawet wersję o konieczności współpracy czołowych postaci opozycji i Kościoła z instytucjami komunistycznymi, gdyby te osoby po upadku peereleu ujawniły wszystko w najdrobniejszych szczegółach.


Niestety. Te osoby zostały wynajęte do udawania, grania ról: antykomunisty, noszenia wizerunku w klapie, prezydenta, premiera, Umiłowanego Przywódcy i nie po to, aby o tym rozpowiadali pod rygorem dekapitacji.
To jest wojna! To była wojna dyplomatyczna nie bez kozery zakończona stanem wojennym.
Czemu tak szastam "wojną"?
Przywołajmy klasyka - Carl von Clausewitz twierdził, iż „wojna stanowi przedłużenie polityki za pomocą innych środków”.

Dla mnie to byłoby potwierdzenie ich szlachetnych intencji związanych z tymi kontaktami. Niestety oni wszyscy milczą, więcej: idą w zaparte i kręcą, kiedy ich pytać o to, albo gdy pojawiają się dokumenty.

No, cóż? Nie bądźmy okrutni. Mają zdrowy instynkt samozachowawczy, nie chcą wpisać się w ciąg seryjnych samobójców.

Taki Lechu, parę razy próbował coś wierzgnąć, urwać się z łańcucha... wiadomo jakby skończył.
Za to jaki miałby pogrzeb? Trumna pokryta orłem w koronie popłynęła by wśród niezliczonych tłumów na wawelskie wzgórze, a może nawet jakiegoś mauzoleum. Zbudowanego na okoliczność.
To się chyba "ne vrati", ale kto wie?

Osobiście, mogę się oburzać - no nie, ja nie oburzam się pospolicie - Dziwię się temu "zapalczywemu parciu na afisz".
To jest jego grzech pierworodny: Pycha! Ona motorem jest tej zapalczywości. To ona zawiodła go i uwikłała prywatnie i publicznie w działalność na świeczniku związkowym i politycznym.

Czy współczuć? Zawsze można. Ale tu chodzi o to abyśmy nie poddawali się odruchom, emocjom, silnym uczuciom również pozytywnym.
W polityce nie ma litości, ani innych pozytywnych uczuć, jeżeli się pojawiają tam gdzie chcemy je widzieć u osób publicznych są one najczęściej zagrane dla tłumów.
Polityk - niestety, tylko - kandydat na polityka, który kieruje się emocjami będzie systematycznie "dyplomatycznie ogrywany" lub skończy, jak np. Adolf Hitler.

Taka postawa oznacza, że kontakty z komunistami nie miały pozytywnego charakteru, że zarówno powody współpracy jak i jej przebieg są kompromitujące. Dzięki za info o programie tv. W necie przeczytałem taki komentarz na temat Lecha Wałęsy: "Jest jedyną osobą, której udało się przeskoczyć płot motorówką." Lech Wałęsa nie obroni ani siebie, ani mitu Solidarności strasząc i fantazjując. Szkoda, bo był czas, kiedy darzyłem go szacunkiem. Myślę, że nawet jeśli ma na sumieniu grube świństwa, to znalazłoby się sporo ludzi, którzy po publicznej "spowiedzi" Wałęsy i początkowym szoku, mieliby dla niego choćby współczucie. A tak jest niesmak i pogarda. Przed prawdą Lechu Wałęso nie uciekniesz. Nikt nie ucieknie.
KISIEL20.05.2008 09:38
92411193


Łatwo powiedzieć: Było nie pchać się na afisz! Równie dobrze można drwić z tyraliery popędzanej ogniem z tyłu.

A, zatem, przyjmijmy część winy.
To ja! Jakąś milionową częścią - głosując - wybrałem stręczone przez Lecha Wałęsę fotografie! To ja, głosowałem na Mazowieckiego! To ja Lecha Wałęsę wybrałem prezydentem!

No! Nie wiedziałem, i nie chciałem wierzyć.
W pierwszych dniach stanu wojennego mjr LWP powiedział do mnie spontanicznie widząc mnie ze Znaczkiem Solidarności (zabronionym). Wasz idol Was zdradził?
Próbowałem oponować.
Zadał pytanie: No, skąd wiemy o czym rozmawiano na ostatnim w cztery oczy spotkaniu Lecha Wałęsy z prymasem Glempem?
Na tym rozmowa się zakończyła - poprowadziłem wojskowych na inspekcję po halach produkcyjnych.

Ps. Pozostaje rozstrzygnąć, czy zabawa w demokrację ma jakikolwiek sens? Co w zamian?
Winston Churchill powiedział znamienne słowa: „demokracja jest złym ustrojem, ale nikt dotąd nie wymyślił lepszego”

Dobrze byłoby, żeby demokracja nie była ustrojem najgorszym.

Pan Krzysztof Wyszkowski napisał:
Ogarnięci kłamstwem nie zbudujemy niepodległości. Trwający w kłamstwie nie obronimy wolności. Odrzucając prawdę nie będziemy ani wolni, ani niepodlegli, ani solidarni.


A Jan Paweł II powiedział w polskim parlamencie:
demokracja pozbawiona wartości staje się jawnym lub zakamuflowanym totalitaryzmem.


"Prawda nie może zakładnikiem pojednania." - Marian Jan K. :))
Marian Jan K.
 
Posty: 4146
Dołączył(a): 04 paź 2006 23:33

Re: Wyszło szydło z worka.

Postprzez inka » 28 wrz 2013 00:48

Jazzu ciąg dalszy i za życia !
a zamówienie z kat. politycznych,

http://www.rp.pl/galeria/10,1,1052055.html za 3,80

"Proponuję koniecznie znaczek z HGW. Data obiegu 13 pażdziernika br. "

http://www.rp.pl/artykul/10,1052055-Lec ... towym.html

Zgadza się, jak szaleć to w szalecie.
inka
 
Posty: 2286
Dołączył(a): 20 mar 2007 13:21
Lokalizacja: Polska

Re: Wyszło szydło z worka - kapitał ma narodowość i obywatel

Postprzez Marian Jan K. » 28 wrz 2013 09:48

Tytuł wątku (niezobowiązujący) ośmiela mnie do włączenia doń tego tematu: Jak skolonizowano Węgry

Węgrzy, podobnie jak Polacy, na własnej skórze przekonali się, że kapitał jednak ma narodowość i obywatelstwo.

– W należącym do zagranicy przemyśle Węgrzy są tylko pracobiorcami za niską płacę. Wytwarzany PKB opuszcza kraj, a dochód narodowy spada. Trzeba zauważyć, że kiedy ktoś pracuje dla obcego kapitału, to jego praca nie przynosi korzyści ani jemu, ani krajowi, ponieważ pozostaje tu tylko pensja i związane z nią koszty. I to nie zawsze, gdyż podatek od dochodów kapitałowych jest mniejszy od udzielonego wsparcia. Pomoc unijna idzie na autostrady, stadiony, przedsiębiorstwa budowlane, które są również zdominowane przez zagraniczne podmioty z niewielkim udziałem miejscowej siły roboczej. Można tylko mieć nadzieję, że powoli kredyty zostaną spłacone, a miejscowe firmy otrzymają zamówienia i kontrakty, żeby odbudować rynek wewnętrzny.

Globalny system finansowy to broń przeciwko naturalnym wspólnotom jak rodzina i naród?


Muszę, kończyć bo małżonka mnie wzywa do obowiązków...

Chciałem tylko zdradzić mój stan wewnętrzny. (Tu przyda się kanon) Jest on podobny do Azji Tuchajbejowiczowego w momencie, gdy podrzynał gardło panu Nowowiejskiemu, a Daniel Olbrychski sugestywnie odegrał...

Bye!
Marian Jan K.
 
Posty: 4146
Dołączył(a): 04 paź 2006 23:33

Re: Wyszło szydło z worka.

Postprzez inka » 29 wrz 2013 16:12

http://www.culture.pl/kalendarz-pelna-t ... -o-stoczni

Michał Szlaga

Dziś, jak sam mówi, wolałby tych zdjęć nigdy nie robić,
ale jednak musi udokumentować powolną śmierć stoczni,
utrwalić jej obraz przed wyburzeniem.


Autor stwierdził jednak, że tej opowieści nie można w ten sposób zakończyć,
a o stocznię chciałby walczyć.
Album ma być jego apelem o ratunek dla stoczni,
a raczej dla tego, co jeszcze można z niej ocalić.


Uważa, że "Solidarność" nie jest najważniejszym elementem historii tego miejsca:

– Powojenne losy stoczni i etos "Solidarności" stanowią zaledwie część, nawet nie połowę jej historii....
– W sierpniu 1920 roku był tu strajk okupacyjny, w którym brały udział dwa tysiące ludzi. Żądali jednej wolnej soboty w miesiącu i zmniejszenia godzin dniówki.
Widać, sierpień jest dobrym miesiącem na demonstracje.


Przykładowe fotki z albumu,

http://www.culture.pl/image/image_galle ... 0461677491
http://www.culture.pl/image/image_galle ... 0461677495
http://www.culture.pl/image/image_galle ... 0461677496
inka
 
Posty: 2286
Dołączył(a): 20 mar 2007 13:21
Lokalizacja: Polska

Re: Wyszło szydło z worka.

Postprzez Vilkolak » 29 wrz 2013 22:12

: Lech Wałęsa
Demokracja polega na wybieraniu swoich dyktatorów, po tym gdy powiedzą ci to, co myślisz, że chcesz usłyszeć.

Ciekawe skojarzenie!
Czyżby reminiscencje Bolka z przesłuchań ?
Vilkolak
 
Posty: 3297
Dołączył(a): 23 wrz 2006 22:53
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wyszło szydło z worka.

Postprzez inka » 29 wrz 2013 23:56

Dla solenizanta i tłumoka L.W.

Wałęsa , człowiek z teczki.

Jak i dlaczego Wałęsa podżyrował kombinacje polityczne
na > http://www.youtube.com/watch?v=tfBZWPiTHDo
inka
 
Posty: 2286
Dołączył(a): 20 mar 2007 13:21
Lokalizacja: Polska

Re: Wyszło szydło z worka.

Postprzez eljot » 30 wrz 2013 00:36

Miała być demokracja, a tu każdy wygaduje co chce!

L.W.
eljot
 
Posty: 4038
Dołączył(a): 24 lip 2008 11:12

Re: Wyszło szydło z worka.

Postprzez NC » 30 wrz 2013 04:16

Lech Zborowski napisał(a):Lech Wałęsa zawsze miał tylko jedną twarz. Jest to twarz drobnego ulicznego cwaniaczka o moralności typowego tchórzliwego żulika, gotowego zrobić każde świństwo bądź ze strachu, bądź to dla najmniejszego choćby zysku.Od czasu do czasu, zależnie od potrzeby, pakowano tego cwaniaczka w jakiś garnitur, czy też w strój klauna. Twarz pozostała i jest do dzisiaj ta sama.

Tutaj
NC
 
Posty: 2872
Dołączył(a): 31 sie 2006 03:45
Lokalizacja: Emeryt pod palmą na Florydzie.

Re: Wyszło szydło z worka.

Postprzez marcel » 30 wrz 2013 09:18

Czy Lech Wałęsa był "Bolkiem"?
Być może, że był uwikłany we współpracę z SB na początku lat 70-tych.

Ale nie był żadnym komunistycznym agentem w l. 1980-81 i SB nie kierowała, za jego pośrednictwem, "Solidarnością".

Zarzucali mu to w tym okresie ekstremiści o trockistowskim pochodzeniu - którzy parli do idiotycznej zbrojnej konfrontacji - a dziś powtarzają to za nimi "prawdziwi patrioci".
Fakt, "prawdziwy-patriotyzm" to rodzaj bolszewizmu, tyle, że "patriotycznego" w sloganach, a socjalistycznego w treści.

  • "pachołek Kiszczaka" typowa rewolucyjna pusta frazeologia. Panowie zejdźcie na ziemie, rzeczywistość rządzi się brutalnymi prawami. Nie ma miejsca dla pięknoduchów.

W ostatniej Polityce znakomity tekst Krasowskiego na temat Walesy z konserwatywnej perspektywy- konserwatywne myslenie o polityce jakze ozywcze po wypocinach gledziarzy - Ziemkiewicza, Cenckiewicza i calej reszty.
Walesa realizowal w praktyce prawicowe i jedyne realistyczne koncepcje (Dzielski), popierane przez Kosciol, demontowania realnego socjalizmu w porozumieniu z decydentami PRL. Pan natomiast przytacza opinie skrajnie antykonserwatywnych kregow rewolucyjno-insurekcyjnych ktorych przedstawicielem byli najwieksi szkodnicy pokroju Gwiazdy niszczacy konsekwentnie prace Walesy i Kosciola.
O rany, Adam - z nienawiści do PiS zacząłeś popierać "Solidarność" i Wałęsę...? Co za siara...
@ Ronald Lasecki - nie, nie zachwycam sie Wałęsą ani niczym co wyszło z tej opozycji. Uwazam tylko, ze w l. 1980-81 kierował Solidarnością w sposób racjonalny, nie dążąc do konfrontacji z władzą, którą Solidarnosc musiała przegrac (co stało sie w XII 81).
@ Matuszewski - a co złego było w Okrągłym Stole? Nie było rewolucji, podpaleń i rabowania sklepów. Problemem było to, co Solidaruchy zrobiły z władzą, gdy ją dostały. Okazały sie bodaj gorsze od komuny.

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=248119685336357
marcel
 
Posty: 4249
Dołączył(a): 10 mar 2010 21:35

Re: Wyszło szydło z worka.

Postprzez marcel » 30 wrz 2013 09:35

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=242352229245910
https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hph ... 4344_n.jpg

Nicolás Gómez Dávila

Współcześni konserwatyści są liberałami sponiewieranymi przez demokrację. Jeśli w konserwatyście nie budzi się reakcjonista, to chodzi o sparaliżowanego postępowca.

I tak nas neotrockiści szmacą, zwodzą. http://en.wikipedia.org/wiki/Askari
http://www.prokapitalizm.pl/wp-content/ ... raktat.jpg

Wmawiając nam "polską rację stanu".
marcel
 
Posty: 4249
Dołączył(a): 10 mar 2010 21:35

Re: Wyszło szydło z worka.

Postprzez tkk » 30 wrz 2013 12:01

Po co ten bełkot na temat tego ile cukru jest w cukrze ?
tkk
 
Posty: 2044
Dołączył(a): 27 lut 2013 02:56

Re: Wyszło szydło z worka.

Postprzez marcel » 30 wrz 2013 13:39

tkk napisał(a):Po co ten bełkot na temat tego ile cukru jest w cukrze ?

Ja się z tą oceną Solidarności oczywiście zgadzam, ale właśnie Wałęsa był jedynym w Solidarności czynnikiem, który te
destrukcyjne postulaty hamował,
co tak wściekało związkowych rewolucjonistów (a echa tamtej wściekłości wybrzmiewają dziś np. w nieszczęsncej pracy Zyzaka).
Tymczasem, jak znowu trafnie konstatuje Krasowski, Wałęsa zdawał sobie sprawę, iż

Solidaność w chwili powstania dostała za dużo

i po to, aby nie była czynnikiem destrukcyjnym zmierzającym ku nieuchronnej katastrofie, musi się cofnąć. Wszyscy inni -

oderwani od rzeczywistości radykałowie
  1. trockistowskiego
  2. i syndykalistycznego nurtu
chcieli natomiast rozpychać się jeszcze bardziej, co skończyło się nieuchronnym skutkiem w postaci 13 grudnia 1981 r.
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=248119685336357
marcel
 
Posty: 4249
Dołączył(a): 10 mar 2010 21:35

Re: Wyszło szydło z worka.

Postprzez eljot » 30 wrz 2013 22:47

Coby nie mówić to opcja niemiecka jet niezwykle silna zważywszy na jej skład .
Nasze dobro narodowe Władysław Bartoszewski, premier tysiąclecia, najbardziej rozpoznawalny Polak na świeci no i minister od dożynania żeby wymienić tylko najważniejszych.
eljot
 
Posty: 4038
Dołączył(a): 24 lip 2008 11:12

Re: Wyszło szydło z worka.

Postprzez Marian Jan K. » 30 wrz 2013 23:02

marcel napisał(a):
tkk napisał(a):Po co ten bełkot na temat tego ile cukru jest w cukrze ?

Ja się z tą oceną Solidarności oczywiście zgadzam, ale właśnie Wałęsa był jedynym w Solidarności czynnikiem, który te
destrukcyjne postulaty hamował,
co tak wściekało związkowych rewolucjonistów (a echa tamtej wściekłości wybrzmiewają dziś np. w nieszczęsncej pracy Zyzaka).
Tymczasem, jak znowu trafnie konstatuje Krasowski, Wałęsa zdawał sobie sprawę, iż

Solidaność w chwili powstania dostała za dużo

i po to, aby nie była czynnikiem destrukcyjnym zmierzającym ku nieuchronnej katastrofie, musi się cofnąć. Wszyscy inni -

oderwani od rzeczywistości radykałowie
  1. trockistowskiego
  2. i syndykalistycznego nurtu
chcieli natomiast rozpychać się jeszcze bardziej, co skończyło się nieuchronnym skutkiem w postaci 13 grudnia 1981 r.
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=248119685336357


Słuchajcie "marcelu"!

Przyjmuję uprzejmie, że powyższe wkleiłeś w pośpiechu, ale niestety wygląda na kradzież z łacińska plagiat - przekopiowałeś nawet bez poprawienia literówek:

Tymczasem autorem jest niejaki Tadeusz Matuszkiewicz :
Tadeusz Matuszkiewicz Ja się z tą oceną Solidarności oczywiście zgadzam, ale właśnie Wałęsa był jedynym w Solidarności czynnikiem, który te destrukcyjne postulaty hamował, co tak wściekało związkowych rewolucjonistów (a echa tamtej wściekłości wybrzmiewają dziś np. w nieszczęsnej pracy Zyzaka). Tymczasem, jak znowu trafnie konstatuje Krasowski, Wałęsa zdawał sobie sprawę, iż Solidarność w chwili powstania dostała za dużo i po to, aby nie była czynnikiem destrukcyjnym zmierzającym ku nieuchronnej katastrofie, musi się cofnąć. Wszyscy inni - oderwani od rzeczywistości radykałowie trockistowskiego i syndykalistycznego nurtu chcieli natomiast rozpychać się jeszcze bardziej, co skończyło się nieuchronnym skutkiem w postaci 13 grudnia 1981 r.


A, tenże też kompiluje ze słowami Krasowskiego, ale to nie mój problem.

Ps. A, teraz po łacinie - Kurwa! Nieprawda, że Wałęsa był jedynym czynnikiem, który destrukcyjne postulaty hamował, bo skoro tak twierdzicie, że "był jedynym ..." To mogę bez grzechu pychy powiedzieć, że byłem tym drugim.

Oczywiście, to jest moje zdanie o sobie samym. Hołduję zasadzie, że trzcinę należy giąć, wybierając całą sprężystość. Po pierwszych oznakach grożących zniszczeniem popuścić uścisk pozwalając delikwentowi oddychać.

Tymczasem zgadzam się - ja Marian Jan K. - z tezami Lecha Zborowskiego: http://wzzw.wordpress.com/2013/09/08/je ... l-e-c-a-m/

Oraz z panem dr hab. Sławomirem Cenckiewiczem: http://www.youtube.com/watch?v=tfBZWPiTHDo

Wracając do czynnika destrukcyjnego: Obok mnie było wielu innych, którzy nie zionęli destrukcyjnym czynnikiem.
Począwszy od podpisania umów sierpniowych 80 roku można było widzieć (to ma rację ten Matuszkiewicz, czy Krasowski), że
Solidarność w chwili powstania dostała za dużo

To zapewne są słowa jakiegoś sztabu kontrofensywy reżimowej, popędzanej przez "towarzyszy radzieckich"...

Już pisałem, pamiętam jako kamień obrazy słowa, które spadły na moją głowę od Mieczysława Gila podczas Konferencji Zakładowej NSZZ Solidarność, że nie wolno tak jak ja dążyć do palenia czarownic. Z PZPR trzeba rozmawiać...

Oczywiście, musiał nie wiedzieć, że "partia to ja"...
Wiecie, jak się czułem, jak mnie zamurowało? (Tu znowu przyda się "kanon": W filmie Polskie Drogi - podajże w pierwszym odcinku lokalna społeczność przyłapuje "szpiega" - profesora od motylków śmigającego za nimi z workiem po łące - dającego znaki niemieckim samolotom?

Podchorąży Władysław Niwiński nie potrafi zapanować nad tłumem żądnym sprawiedliwości, całą sytuację ratuję kpr. Kuraś pacyfikując dowódcę patrolu policji - stawia na baczność i każe milczeć, że jest pijany...)

No, właśnie, tak Mieczysław Gil mnie spacyfikował wobec iluś (ok 200 delegatów?), większość jeszcze mnie nie znała, jakobym był ten, co pali komitety, podrzyna gardła towarzyszom z PZPR...
Pamiętam! Mu to.
Marian Jan K.
 
Posty: 4146
Dołączył(a): 04 paź 2006 23:33

Re: Wyszło szydło z worka.

Postprzez Vilkolak » 30 wrz 2013 23:50

St. Michalkiewicz -
Nic więc dziwnego, że wysunięty niegdyś przez starszych i mądrzejszych na prezydenta naszego nieszczęśliwego kraju „wierny syn Kościoła” wystąpił z pomysłem przyłączenia Polski do Niemiec w ramach tak zwanego „pogłębiania” europejskiej integracji. Ja wprawdzie powtarzam, że kto słucha Lecha Wałęsy, ten sam sobie szkodzi, ale przypuszczam, że został on tylko instrumentalnie wykorzystany do puszczenia balonu próbnego, mającego przetestować reakcję opinii publicznej na ten zdradziecki pomysł.

"Nie ma co, tamto ...."?
Bolek, to prawdziwy skarb dla polskiej żydokomuny.
To osobnik z którego można strugać na każdym etapie "transformacji ustroju", posłuszną marionetkę, homunkulusa - inteligentnie reagującego na kij i marchewkę. Innymi słowy - postać ludzka bez kręgosłupa - sobowtór J. Cymermana (vel. J. Cyrankiewicza).
Jednak, nie lekceważmy homunkulusów, bowiem ich operatorzy, w trosce o "godność" pajaców i swoich interesów - nigdy nie wahają się unicestwiać rotmistrzów Pileckich.
Zaś groźby pod adresem: Gwiazdy, Walentynowicz, Wyszkowskiego i Cenckiewicza i inn. , nie są tylko czczymi słowami!
Vilkolak
 
Posty: 3297
Dołączył(a): 23 wrz 2006 22:53
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wyszło szydło z worka.

Postprzez inka » 01 paź 2013 00:31

"Aż w końcu, za ostatnim razem zwrócił nie akta tylko paczkę.
Jak póżniej otworzono, były tam gazety "


Spotkanie z Krzysztofem Wyszkowskim w Węgrowie - 15.06.2013
Wyszkowski ujawnia rewelacyjny dokument
http://www.youtube.com/watch?v=NgkKwrKSr_4

Dokument z czechosłowackiego MSW nt. Wałęsy - nowy wniosek dowodowy
"Wczoraj Lech Wałęsa obchodził hucznie 70 urodziny.
Przed kamerami powiedział m. in. że jego gościem był kpt. Graczyk, który go zwerbował.
Co zrobili z tą informacją trzymający mikrofony dziennikarze?
NIC.
I to najlepiej pokazuje na czym polega III RP.
"

cyt. " Postać w 100 % sfałszowana "

http://vod.gazetapolska.pl/5246-dokumen ... k-dowodowy

Bo lek niech będzie bez znaku ważności !
inka
 
Posty: 2286
Dołączył(a): 20 mar 2007 13:21
Lokalizacja: Polska


Re: Wyszło szydło z worka.

Postprzez tkk » 01 paź 2013 23:48

Podobno zrobiono 3 kopie w formie mikrofilmów wszelkich akt, więc i one się pewnie pojawią. Sprawa Bolka, ale i działalności Geremka, rozmów Kuronia, działalności Szechtera musi zostać dobrze wyjaśniona, aby ludzie mylnie nie brali bankruta za bohatera.
tkk
 
Posty: 2044
Dołączył(a): 27 lut 2013 02:56

Re: Wyszło szydło z worka.

Postprzez tkk » 02 paź 2013 00:08

http://www.youtube.com/watch?v=H3-JERIiyxY
Wolniewicz o tych różnych lobbys i co chcą osiągnąć. Jak mówił profesor, możemy to łajdactwo piętnować publicznie gdzie się da.
Warto się pochylić nad tymi słowami o lobbys.
tkk
 
Posty: 2044
Dołączył(a): 27 lut 2013 02:56

Re: Wyszło szydło z worka.

Postprzez marcel » 02 paź 2013 08:44

Czytałem kiedyś o potomkach polskiego ziemiaństwa z końca XIX wieku: sporo dziwnych typów,

których dramatem było poczucie oderwania i niesprawczości

- dlatego z rodzajem chorej żądzy rozglądali się za "czymś wielkim", aby odbić się ponad burdel i serdel.

A teraz mam coraz częściej doświadczenie obcowania z ludźmi, którzy jakby żyli w pleksiglasowych kulach - tocząc się wśród innych ludzi zawsze za przegrodą rozdętego poczucia dystansu i z powracającą frustracją z powodu bezpłodności tego dystansu.
Czasem sobie powariują,
w lewo czy w prawo, żeby "doświadczyć życia",

z frustracyjną nadzieją na jakąś rewolucję.

Bardzo mało ludzi szczęśliwych z powodu swej pozytecznej orki na konkretnym spłachetku życia.

mjj napisał(a):Umieć być szczęśliwym z powodu swej pożytecznej orki na konkretnym spłachetku życia - wielka rzecz, piękna sprawa
http://www.pismaescrivy.org/book/bruzda.htm
mm napisał(a):Ty to masz za dużo problemów z ogólnym bezproblemiem.
BeKa napisał(a):First world problems.
marcel
 
Posty: 4249
Dołączył(a): 10 mar 2010 21:35

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Polityka, polemiki, prasówka...

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 1 gość